Wspomnienia z jednodniowego warsztatu makijażu - Warszawa, 5.12.2008 r., zorganizowanego przez Drogerie Natura dla Klubowiczek oraz laureatek konkursu "Metamorfozy". Cała przygoda zaczęła się od momentu gdy dowiedziałam się, że mój wirtualny makijaż został nagrodzony w konkursie "Metamorfozy". Początkowe niedowierzanie ("Nie, nie, to niemożliwe...") przeszło w euforię ("Hurraaa! To jednak ja!"), a po chwili - w mobilizujący impet ("No to jedziemy do Warszawy!"). W miejscu przeznaczenia - Profesjonalnej Szkole Makijażu i Stylizacji KOZLOWSKAVISAGE - miałam spotkać się z innymi laureatkami "Metamorfoz" oraz z najaktywniejszymi Forumowiczkami Drogerii Natura.
Pełna emocji wchodziłam do warszawskiej kamienicy - siedziby szkoły.
Zastanawiałam się, kim są dziewczyny kryjące się za avatarami...Jak
przebiegnie konfrontacja...Na szczęście wszystkie obawy i wątpliwości
szybko rozpłynęły się w pierwszym kontakcie. Reszta "Naturalnej" ekipy
okazała się być bardzo sympatyczna, a początkowe speszenie towarzyszące
grupie na samym początku zniknęło w kilka chwil. Wzajemnemu poznawaniu się
przewodziła Pani Lucyna Zimnicka, jeden z Dobrych Duchów naszego spotkania,
która towarzyszyła nam we wszystkich etapach warsztatu. Jeśli chodzi o szkołę,
zaskoczyła mnie już od progu. Zamiast spodziewanych sterylnych pomieszczeń w
stylu ozięble futurystycznym, ujrzałam przyjazne wnętrza udekorowane stylowymi
meblami i starymi, rodzinnymi fotografiami, które nadawały miejscu charakter
eleganckiego przedwojennego salonu. Poczułam się jak przeniesiona o wiek
wstecz... Z tego rozmarzenia szybko otrząsnęła mnie pani Kasia
Kozłowska-Kołodziejska, która energicznie ogłosiła początek zajęć.
Tematyką całego szkolenia był makijaż dzienny. Nasza Przewodniczka po świecie
wizażu rozpoczęła od wykładu uświetnionego prezentacją multimedialną. Wszystkie
uczestniczki zostały włączone do wymiany swoich dotychczasowych poglądów na
temat technik i środków do makijażu. Słychać było huk naszych raz po raz
obalanych błędnych przekonań na temat malowania się. Przez cały czas starałam
się skrzętnie rejestrować na piśmie wszystkie przekazywane nam przez Panią
Kasię mądrości i tajemne sztuczki wizażystów. Po wykładzie miał miejsce
wykwintny posiłek organizowany przez firmę cateringową. Dyskusje między nami
tak się ożywiły w trakcie posiłku, że druga część warsztatów - zajęcia
praktyczne - rozpoczęła się nieco później niż głosił "rozkład jazdy".
Dostałyśmy dwa zadania bojowe: wykonanie makijażu dziennego tzw. techniką
flash'ową, a zaraz po nim - makijażu wieczorowego. Podczas tej fazy szkolenia
każda uczestniczka otrzymała do swej dyspozycji osobne stanowisko pracy z
całym arsenałem pędzli, chusteczek i wacików, a także specjalnie przygotowany
przez Drogerie Natura zestaw kosmetyków kolorowych. Nadszedł czas na aplikację
teorii w praktyce. Mniej lub bardziej wprawnymi ruchami pędzli cała ekipa
stopniowo zaczęła się przeobrażać w swoje piękniejsze wersje. Pani Kasia niczym
motyl fruwała od jednej sali do drugiej nanosząc drobne korekty i udzielając
porad. W finale spotkania wszystkie zostałyśmy uwiecznione przez
Fotografa-Nie-z-Tej-Ziemi (czyli pana Sławka) oraz obdarowane kosmetykami
SENSIQUE, z którymi pracowałyśmy. Do tego doszły książki autorstwa naszej
Nauczycielki z jej autografem (Katarzyna Kozłowska-Kołodziejska „Sztuka Wizażu.
Podręcznik atrakcyjnej kobiety.") oraz z indywidualnymi "receptami piękna" dla
każdej z nas. Po zakończonym szkolenia pozostało już tylko zameldować się w
zapewnionym przez organizatorów trzygwiazdkowym hotelu, a wieczorem wyruszyć
na nocną eskapadę po świątecznie udekorowanej Warszawie. Podsumowując
całokształt: pełen profesjonalizm, klasa i dbałość o uczestnika we wszystkich
wymiarach. Wow,...to były Mikołajki!
Autorka: kicikotek
P.S. Na pochwałę zasługują także panie Asia i Kasia związane z
Drogeriami Natura, który cieszyły nas swą obecnością i przyczyniły się
do stworzenia sympatycznego klimatu na warsztatach.