Ubóstwiasz sklepy, kupujesz każdą kosmetyczną nowość, nie potrafisz odmówić sobie najnowszych trendów i znanych marek... ;)
Każda z nas lubi drobiazgi, które poprawiają nam humor: słodycze, cień do powiek, apaszka. To przecież nic złego. Z czasem potrafimy sięgnąć po markowe spodnie, elegancką, ale drogą sukienkę, buty z najnowszej kolekcji, drogi krem... aż przychodzi moment, kiedy nasza szafa nie daje się zamknąć, szuflada dosunąć, a kosmetyki zajmują nam większość miejsca na półce, a do tego portfel zapełniony jest głównie paragonami z zakupów, a nasze konto wskazuje ujemny stan gotówki.
Na co wydałam wszystkie pieniądze? Niemożliwe, że było to tak drogie? Czy na pewno jestem zadowolona z zakupu? Mam tyle dodatków, po co mi kolejny szalik?
Kiedy zatraca się granica między rozsądkiem, a potrzebą kupna coraz to nowych rzeczy, okazuje się nagle, że zakupy stały się dla nas koniecznością. Nagle nie możemy obejść się bez wyprzedaży w centrach handlowych, reklama najnowszego podkładu sprawia, że musimy go mieć, nawet jeśli jest do cery mieszanej, a my mamy suchą. Spędzamy więcej czasu na przeglądaniu stron internetowych z zabiegami kosmetycznymi i trendami w modzie, niż na pracy.
Nie zawsze zdajemy sobie sprawę, że dotknęło nas owo nowoczesne ‘uzależnienie', że mamy problem. Przecież tylko poprawiamy sobie humor!
Pierwszymi osobami, które zauważają zwykle nasze kłopoty są nasi bliscy i jeśli cokolwiek powiedzą, warto się nad tym zastanowić. O nałogu kupowania świadczy najczęściej utrata dużej ilości gotówki, ilość czasu, który przeznaczamy wyłącznie na zakupy, utrata kontaktu ze znajomymi, a także nierzadko wyrzuty sumienia po powrocie do domu.
Jeśli Zanim Twoje zakupy przerodzą się w niebezpieczny nałóg, zaprzyjaźnij się z kilkoma zasadami na utrzymanie gotówki w swoim portfelu J
Jeśli czujesz, że sobie nie radzisz, poproś o pomoc, poszukaj poradni zaufania oraz leczenia uzależnień. I pamiętaj, że piękno tkwi w drobiazgach i niezapomnianych chwilach radości, a nie w kolekcjonowaniu zbędnych przedmiotów.