
Zawitały już do nas jesienne chłody, zimny wiatr rozwiewa nasze włosy, a lekki mrozek rankami zdobi już szyby naszych samochodów. A więc skrobaczki w dłoń! Jednakże takie jesienno-zimowe atrakcje wymagają od nas wzmożonej pielęgnacji i ochrony dłoni.
Na odmrożenia i nadmierne wychłodzenie najbardziej narażone są te części ciała, które są słabiej ukrwione i mało umięśnione, m.in. dłonie. Właśnie o tej porze roku wiele osób coraz częściej skarży się, że mają spierzchnięte, szorstkie i zaczerwienione ręce. Ich największym błędem jest wychodzenie z domu bez rękawiczek. Tak, to takie proste! Warto też zaznaczyć, że osoby o wiecznie wilgotnych dłoniach lub o bardzo słabo ukrwionej skórze powinny nawet zainwestować w cieplejsze od pięciopalczastych rękawice z jednym palcem. Dodajmy do tego jeszcze sznurek łączący rękawice i powrót do czasów dzieciństwa gotowy!
Jednakże nie tylko zimne powietrze, wiatr i mróz są jesienno-zimowymi nieprzyjaciółmi naszych dłoni. Suche powietrze w przegrzanych i dusznych pomieszczeniach również nie najlepiej wpływa na zdrowie i piękny wygląd naszych rąk. Ponadto niszczą je używane podczas prac domowych detergenty. Dlatego też, by jak najdłużej cieszyć się ładnymi i zadbanymi dłońmi, powinnyśmy być perfekcyjnymi paniami domu w rękawiczkach. A niezależnie od tego, czy używamy rękawiczek, czy też nie, po każdej domowej interwencji smarujmy dłonie kremem odżywiającym. Zadbana skóra jest dużo mniej podatna na działanie zimna niż spierzchnięta i czerwona.
Jeżeli jednak zdarzy nam się już przemrozić dłonie, to zaraz po powrocie powinnyśmy je szybko rozgrzać. Najpierw można je lekko rozetrzeć, a następnie zanurzyć w letniej (nie gorącej, gdyż nasze dłonie inaczej teraz odczuwają ciepło i mogłybyśmy się poparzyć) wodzie i powoli rozmasować. Potem należy posmarować dłonie grubą warstwą kremu z zawartością witamin A i E, gliceryny lub kolagenu. Na noc na następną grubą porcję odżywczego kremu nałóżmy bawełniane lub cienkie wełniane rękawiczki i połóżmy się spać, pozwalając, by nasze dłonie zaznały regeneracyjnego i upiększającego odpoczynku.
Istnieją sposoby na przywrócenie dłoniom pięknego i zdrowego wyglądu, które do niedawna były dostępne jedynie w gabinetach kosmetycznych. Teraz jednak możesz wybrać pomiędzy wizytą u kosmetyczki, a możliwością zostania swoją własną kosmetyczką.
Kosmetyczka przez kilka minut delikatnie masuje dłonie stopniowo posuwając się od koniuszków palców ku nadgarstkowi. Pobudza tym samym krążenie krwi, a także sprawia, że skóra staje się odświeżona i zregenerowana oraz odzyskuje elastyczność. Do masażu dłoni używa się najczęściej oleju z jojoby, ze słodkich migdałów lub awokado z dodatkiem olejków eterycznych (dwie krople olejku na 30ml oleju). Suchej i łuszczącej się skórze pomoże olejek z paczuli, mirtu lub drzewa sandałowego, natomiast mieszanka olejku kamforowego, rozmarynowego i limetkowego odświeży skórę szarą i zmęczoną. Koszt takiego zabiegu to ok. 30-50 zł.
Warunkiem dobrego automasażu jest jego poprawne wykonanie. Trzeba pamiętać, że przy masażu nie powinnyśmy rozciągać skóry, a natężenie masażu oraz czas jego trwania uzależnione są od elastyczności skóry i stopnia napięcia mięśni - im cieńsza i wrażliwa skóra, tym masaż powinien być delikatniejszy.
Podstawowymi ruchami podczas automasażu dłoni są:
GŁASKANIE - masaż zawsze powinnyśmy zaczynać i kończyć głaskaniem. Powolne, miękkie i łagodne ruchy wykonujemy palcami lub całą dłonią - od obwodu w kierunku serca. Dzięki tym ruchom zwiększa się wydzielanie sebum i potu, mięśnie się rozluźniają, wspomagane są zachodzące w skórze procesy metaboliczne, a także mechaniczne usuwanie zrogowaciałego naskórka.
ROZCIERANIE - polega na wykonywaniu serii krótkich i precyzyjnych ruchów zgodnie z przebiegiem mięśni. Ruchy te zmniejszają nadaktywność nerwową, rozluźniają mięśnie, wytwarzają ciepło i poprawiają ukrwienie tkanek.
UGNIATANIE - polega na wywieraniu krótkotrwałego nacisku zgodnie z przebiegiem mięśni. Pobudza ono do działania mięśnie, przemieszcza krew i chłonkę z naczyń obwodowych do naczyń centralnych, działa pobudzająco, powoduje przyrost tkanki mięśniowej, wzrost siły i wytrzymałości mięśni.
Etapy masażu dłoni:
Gładkość i biel dłoniom przywróci kąpiel parafinowa, która regeneruje i wygładza suchy naskórek, zabezpiecza dłonie przed wysuszeniem i uszkodzeniami. Po zdezynfekowaniu skóry dłoni, kosmetyczka złuszcza skórę peelingiem enzymatycznym, następnie wmasowuje w dłonie balsam nawilżający i zanurza je w ciepłej parafinie rozgrzanej do 60-80°C. Temperatura rozszerza pory a tym samym ułatwia wchłanianie aktywnych substancji. Aby zatrzymać ciepło i wzmocnić działanie parafiny, kosmetyczka zakłada na dłonie dwie pary rękawiczek - z folii i frotte. Po upływie 20 minut tworzy się skorupka, która po zdjęciu odsłania wybieloną, odświeżoną i wygładzoną skórę. Koszt takiego zabiegu waha się między 35 a 60 złotych.
Jeśli z jakichś powodów zabiegi w gabinetach kosmetycznych nie wchodzą w rachubę, teraz można w znaleźć na półkach Drogerii Natura profesjonalną kurację parafinową dłoni i stóp. Zestaw składa się z czterech kosmetyków: pumeksu kremowego na dzień i noc, maski na dłonie i stopy nakładanej na noc, kremu do rąk na dzień oraz kremowego antyperspirantu do stóp. Uzupełnieniem zestawu kosmetyków są miękkie, bawełniane skarpetki i rękawiczki, które zatrzymując ciepło, podnoszą skuteczność kuracji. Cena zestawu wynosi około 29 zł.
A jeśli już kompletnie nie mamy czasu na pielęgnację dłoni, nie wierzymy w siłę kupionych w sklepach kosmetyków i sądzimy, że same nie jesteśmy w stanie sobie pomóc, po ratunek - obowiązkowo ubrane w ciepłe rękawiczki - udajmy się do kosmetyczki!